Cukier? Nie dziękuję!

353 Views 0 Comment

Cukier. Dla niektórych zbawienie gdy przychodzi chandra i niezbędnik każdego dnia, dla innych podstępny truciciel, który doprowadza do ruiny zdrowie i figurę.

Ja niestety (a może stety?) należę do tej drugiej grupy. Całe życie walczyłam ze zbędnymi kilogramami, z większym lub mniejszym sukcesem. Ile mnie to kosztowało, wiem tylko ja. Pierwszym krokiem dzięki któremu ustabilizowałam sytuację, był wybór odpowiedniej kliniki i jedynej moim zdaniem rozsądnej diety a raczej stylu życia. Drugim, dopełniającym całości było przebadanie hormonów i cukru z obciążeniem glukozą. Wyniki były zaskakujące. O hormonach napiszę kiedy indziej. Dziś skupię się na samym cukrze, ponieważ 14.11 obchodziliśmy Światowy Dzień Cukrzycy. Ale wracając… Odebrałam wyniki i co się okazało? Cukier był poniżej normy a ja trafiłam do endokrynologa. Sądziłam, że to tylko formalność. Myślałam, że wystarczy dołożyć cukru, zwłaszcza, że w tym czasie mniej jadłam a trenowałam bardzo dużo. U lekarza czekała mnie niespodzianka – okazało się, że cierpię na insulinooporność czyli w naprawdę dużym skrócie – krok od cukrzycy. Diagnozę taką usłyszałam m.in po obliczeniu wskaźnika HOMA. Więcej o samej insulinooporności  możecie poczytać tutaj: www.insulinoopornosc.com

W każdym razie nagle stało się jasne dlaczego w błyskawicznym tempie tyłam gdy jadłam cokolwiek co miało cukier. Okazało się, że nie wystarczyło odstawienie  słodyczy czy ograniczenie owoców już dawno temu. Nagle trzeba było zacząć czytać dokładnie każdą etykietę (podstępny cukier jest praktycznie wszędzie!) a ponadto sprawdzać indeks glikemiczny. Generalnie kolejna rewolucja w moim menu. Na początku było to trochę męczące ale było warto, ponieważ minęły wszystkie dolegliwości związane z IO (wcześniej nie sądziłam, że dużo z tego co odczuwałam ma związek z poziomem cukru we krwi) i co najlepsze – w końcu czuję się super i totalnie nie ciągnie mnie do słodyczy :). Mało tego, gdy już coś mnie podkusi to zawsze to dla mnie jest za słodkie i dziękuję za więcej :).

Dziś unikam cukru, nabiału i glutenu. Dlaczego? O tym następnym razem :). Zdradzę tylko, że dzięki takiej diecie nie muszę brać żadnych leków 🙂

 

cukrzyca

0 Comments

Leave a Comment

*